Frustracja

Frustracja 

Szlag mnie trafia, już od rana,

Kiedy mała, zapłakana.

Jak ja płaczu jej nie znoszę…

Tyle złości, w sobie noszę !

Ma bezradność, na jej jęki.

Wciąż, przyprawia mnie o lęki.

Pragnę… By szczęśliwa była,

A ta cały dzień mi wyła !

Co mam zrobić ? Niech ktoś powie …

Kiedy znów, nie radzę sobie…

Gdy już zbliża się kolacja -

Bardzo duża ma frustracja.

Chcę być mamą, dla niej dobrą,

Lecz, się czuję tą nie dobrą…

Może mi ktoś wreszcie powie ?!

Jak z tym mam poradzić sobie ?!

Autorem wierszyka jest  właścicielka bloga : „Ma-ma  bloguje czyli macierzyństwo oczami młodej matki… ” Zabrania się jego kopiowania oraz wykorzystywania bez zgody autora.

4 Komentarze

  1. dokładnie tak się dzisiaj czułam! idealnie to opisałaś! ale wyzuty mam przez tą złość.. :( bo przecież to nie jego wina a mnie już roznosiła jak słyszłam wycie.

  2. Ja jak na razie takie dni miewam baardzo rzadko. Ale mój mały ma dopiero 6 miesięcy więc jeszcze wszystko przede mną ;P Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.