Na ostatni guzik

Im bliżej rozwiązania tym więcej mamy do zrobienia. Krótko mówiąc z czasem dostajemy pypcia na punkcie dziecka ;) W każdym sklepie do którego trafimy, sprawdzamy co maja dla niemowląt i co się nam przyda. Kupujemy sterty ciuszków wyobrażając sobie jak ślicznie nasze maleństwo będzie w nich wyglądać.  Urządzamy kącik dla dziecka, dbając o najdrobniejszy szczegół. Często także malujemy ściany, robimy porządki generalne w szafach , wszystko po to by przywieść dzidzię do nieskazitelnie czystego domu.

Gdy już dopadnie Cię tak zwany syndrom „wicia gniazda” i po raz setny będziesz myć okna , podłogi i wszystko co tylko się da. Postaraj się wrzucić na luz, zapewne Twój dom nie lśnił tak od dawna. Na pewno nie zaszkodzi jak raz czy dwa nie umyjesz podłogi. Pomyśl również o sobie, ważne jest byś w ostatnim miesiącu, a zwłaszcza ostatnich chwilach oczekiwań, nie przemęczała się. Twój organizm potrzebuje zebrać siły, na dużo ważniejszy wysiłek jakim jest poród. Zdecydowanie lepiej będzie gdy weźmiesz psa i wyjdziesz z nim na długi spacer, lub pójdziesz na jogę dla ciężarnych. W ten sposób dotlenisz siebie i dziecko oraz zapewnisz sobie odpowiedni w tym czasie ruch, skakanie po parapetach nie jest wskazane ;) Przygotowanie domu na przyjście maluszka jest ważna sprawą dla każdej matki, należy jednak robić to z głową. Zbyt intensywny wysiłek może zakończyć się bólem podbrzusza , skurczami i niepotrzebnie przysporzyć Ci stresu. Pamiętaj że dla dziecka to żadna różnica ile razy układałaś jego ubranka. Kiedy już przywieziesz noworodka do domu , maluch nawet nie spojrzy czy jest porządek, będzie wpatrzony w Ciebie, bo to Ty będziesz dla niego całym światem , nie pokój w którym śpi.

1 Komentarz

  1. Wszystko to o czym piszesz to prawda, ja też właśnie tak miałam :) Gdzie się nie ruszyłam w jakimś sklepie to koniecznie musiałam lecieć tam gdzie mają rzeczy dla niemowlaków :) niby nic już nie było mi potrzebne, a i tak zawsze coś nowego kupiłam :) przecież dziecko musi mieć wszystko :) dopiero teraz widzę jakie rzeczy przydają się bardziej, a jakie mniej..

    A moja dzidzia właśnie się budzi więc czas przejść na etat mamy, a zostawić etat blogerki :)

    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.