Moje dziecko , się nie zagłodzi :)

Niedawno wróciłyśmy ze spaceru… Jak to na spacerze bywa, pobiegałam za córką trochę,  regularnie wyciągając kamienie z jej buzi. Zrywałyśmy i wąchałyśmy kwiatki.. Łapałyśmy swoje cienie, oraz goniłyśmy gołębie. Znaczy się , mała goniła. Koniecznie chciała je nakarmić, kamieniami oczywiście ;) Ptaki miały nas, rzecz jasna, głęboko w nosie. Mojego dziecka, to nie zniechęcało. Gdy którykolwiek z nich usiadł na ziemi, Kruszynka w te pędy pognała w jego kierunku z garścią kamieni. Z rozkazem w głosie, krzyczała ” Am , am „. Kiedy miałyśmy już dość . Czytaj ; kto miał dość to miał dość ;). Wróciłyśmy do domu. Po drodze zaliczając wspinaczkę na piętro. Tak , tak.. Córka koniecznie musi sama wdrapywać się po schodach. W innym przypadku … „Matka zapomnij, że mnie tak spokojnie wniesiesz do mieszkania. Zrobię Ci taki koncert, że uszy zwiędną ” :).  Więc, gdy już te krótkie nóżki, dotarły na górę. Otworzyłam drzwi, mówiąc do małej ; „Córuniu poczekaj, mama Cię rozbierze „. Yhy…. Gadaj se matka… Dziecko, nawet się nie odwróciło. Podarła prosto do kuchni. Ja za nią… Otworzyła lodówkę, dorwała  kabanosa. Po czym, z szerokim uśmiechem i dumą na twarzy, chwaliła się mówiąc ” Am , am ” Następnie, w butach i kurtce poleciała do pokoju w celu konsumpcji :) No cud, miód, malina. Nie dość, że Kruszynka próbuje się sama ubierać , to jeszcze potrafi sama się nakarmić :) Niedługo , w ogóle nie będę jej potrzebna :)

13 Komentarze

  1. Moje dziecko jest chyba na tym samym etapie :) I mimo, że wspinaczka u nas na 4 piętro trwa co najmniej 20 minut to wejść musimy! ;) Oczywiście mama musi trzymać za 2 rączki, bo tak niedawno mała nauczyła się chodzić…
    A poza tym ten czas tak szybko leci… Na pewno będziemy zawsze potrzebne naszym Maluchom :)
    Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i zapraszam do mnie częściej :) Ja będę Cię odwiedzać, bo super blog i wpisuję Cię na listę ulubionych blogów na moim blogu :)

    • Moja córa chodzi już bardzo dobrze. Ma prawie 17-scie miesięcy. Po schodach wychodziła najpierw na czworaka. Teraz trzymając się szczebelków drze do góry. Dzieci uwielbiają odkrywać świat i siebie samych. Jak zobaczą że coś potrafią chcą robić to do znudzenia :-) Miło mi czytać że blog się podoba. Tymbardziej zapraszam. Po powrocie z weekendu majowego również zagościsz że swoim blogiem na mojej liście .

  2. Dobrze, że sama chętnie wcina i Cię informuje, że jest głodna :) To dla matki ułatwienie. Mam ciotkę, która za swoją córką z miską zupy biega godzinę po domu, żeby ta cokolwiek w ogóle zjadła…

    • Kiedyś biegałam za nią z miską. Przyszedł czas że zaczęła jadać lepiej. Teraz co chwilę chodzi i mówi „am, am” gdy widzi jedzenie. Nie oznacza to że zawsze jest głodna. Czasem zrobi mnie w balona.

  3. Po tym właśnie widać, jak dziec szybko rosną… Robią się samodzielne, na początku się cieszymy co to nasze dziecko już potrafi, ale za chwilkę przychodzi refleksja „a po co ja teraz potrzebna?” Oczywiście mama jest potrzebna cały czas, w każdym wieku dziecka i w każdym wieku inaczej. To nasza matczyna natura, że potrzebujemy być potrzebne :)

  4. Mój mały rozbójnik ma 14 miesięcy prawie, ale z kamieniami, ptaszkami i schodami mamy podobnie ;-) dobrze, że mieszkamy na parterze, choć czasem jak wyjdzie na klatkę od razu biegnie do schodów i chce iść na 1 piętro a hak matka zabierze to wszyscy sasiedzi slysza :-)

    • Teraz przyszedł czas na intensywne poznawanie świata i swoich możliwości. Gdzie tylko się da dziecko chce sprawdzić co potrafi lub co może z czymś zrobić . Jest to piękne ale i czasem bywa niebezpieczne .

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.